Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny bez zmiany ustawień oznacza wyrażenie zgody na korzystanie z plików cookies.

rozumiem i zgadzam się
Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna WWW.TOCZEN.PL
"systemic lupus erythematosus"
 
 Lupus ChatLupus chat  FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Żywienie w chorobach nerek - nerczyca, nefropatia, zapalenia
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Odżywianie, Diety, Przepisy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lis 29, 2010 7:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

lecimy dalej:) przepis dla każdego, ale do diety niskobiałkowej pasuje lecz zamiast udek kurczaka polecam piersi indyka lub kurczaka:

Przepis NR 5 udka kurczaka pieczone w soku pomarańczowym

4 udka kurczaka
1 szklanka soku z pomarańczy
3 łyżeczki soku z cytryny
4 łyżki płynnego miodu
4 łyżki oliwy
sól
pieprz kajeński
papryka mielona
gorczyca
garść posiekanej natki pietruszki

Sok z cytrusów miksujemy z oliwą, miodem i przyprawami - do smaku. Udka myjemy, osuszamy, wkładamy do torebki ze struną i zalewamy marynatą, dokładnie mieszamy i wypuszczamy powietrze - tak zamkniętą torebkę zostawiamy na kilka godzin (najlepiej na całą noc) w lodówce
Marynowane mięso układamy w naczyniu żaroodpornym i wstawiamy do na­grzanego piekarnika do 200°C. Pieczemy do mięk­kości około 45-60 minut, polewając od czasu do czasu marynatą i powstałym sosem, można też piec w rękawie, wówczas nie trzeba polewać. Aby się udka zarumieniły, to na 7-8 minut przed końcem pieczenia zdjąc pokrywę z naczynia żaroodpornego lub przeciąć rękaw.
Przed podaniem obficie posypujemy posiekaną natką.

Najlepszym uzupełnieniem dania jest ryż ja uwielbiam jaśminowy lub kaszka kuskus.

Mmmm... palce lizaćWink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Margaret74
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 5531
Skąd: Puszcza Notecka

PostWysłany: Pon Lis 29, 2010 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

sok świeży z pomarańczy czy może z kartonika?
co to jest woreczek ze struną? Wink

no ,a poza tym...kochana-czyta się fantastycznie,smakowa wyobraźnie działa na pełnych obrotach-zupę,placki,kurę i jednogarnkowe z pewnością wypróbuję choć dietki nie mamy Wink

czy ty to wymyślasz sama? Kochana,jak dasz radę,wrzucaj takie przepisy-dieta nie musi być nudna,bezpłciowa wręcz-chorzy będą ci wdzięczni ,a ja muszę cię trochę "wykorzystać" póki ...masz czas Wink
_________________
"Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero zakupy."Marlin Monroe

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lis 29, 2010 9:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Margaret
Sok może być z kartonika - choć świeży jest bardziej aromatyczny;) ja robię z kartonika.
To jest taki mix przepisów z różnych miejsc - telewizja, internet, różne książki kucharskie, które walają mi się po domu w ilościach iście przytłaczających - oraz własnych modyfikacji i doświadczeń. Czasem przepis jest totalnie nie dostosowany do diety, ale znając jakie składniki jaki dają efekt, lub jakie składkiki jaki mają skład białek/fosforanów i innych dziwnych rzeczy, może się trochę pobawić w modyfikację i metodą prób i błędów wychodzi coś innego niż pierwotnie.

Woreczek ze struną - to taka plastikowa torebka zamykana od góry taką zaciskową, plastikową "struną" - widziałam na Kuchnia.TV że do marynowania mięs to świetne rozwiązanie, przetestowałam i faktycznie tak jest - już nie robię tego w inny sposób. Zamykając mięso z marynatą w takiej torebce mamy pewność, że jest dobrze pokryte marynatą i nie trzeba mieszać, polewać po prostu sobie czeka w torebce zakmnięte bez powietrza, otulone w marynacie.

A jak tak prosisz to wrzucać będęWink wykorzystuj, wykorzystuj... ja już oczywiście w domu pracuję, ale na forum czas będzie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17165

PostWysłany: Pon Lis 29, 2010 9:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moksia dzieki i wrzucaj ile sie da dla mnie to jest co jesć Very Happy Very Happy Very Happy
jestes wielka
dla mnie nie udka tylko piers z indyka i chyba jest wtedy soczysta co ?
_________________
Szczęście to jest to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy , ale na szukanie go warto poświęcić życie . ( Marie-Henri Beyle) - Stendhal
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Lis 30, 2010 12:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Monika B- upiecz pierś w rękawie i to nawet 30-40 min wystarczy, oraz w niższej temp. 180C i będzie soczysta a i rękaw przetnij dosłownie na 4-5 min przed końcem. Wink smacznego
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17165

PostWysłany: Sro Gru 01, 2010 7:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moksia ja poproszę jeszcze i bardzo dziekuje za przepisy na pewno skorzystam nie tylko ja
_________________
Szczęście to jest to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy , ale na szukanie go warto poświęcić życie . ( Marie-Henri Beyle) - Stendhal
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Gru 02, 2010 10:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie a oto Przepis NR 6 - w zasadzie całkiem normalny, ale przy dietach nisko białkowych też może być wykorzystany, to co ważne to jeżeli zjecie taki obiadek to pozostałe posiłki dnia powinny być do niego dostosowane - czyli: cielęcina na obiad = pozostałe posiłki głównie bazujące na jasnym pieczywie z konfiturą lub warzywami - lepiej bez różnych mięsnych czy rybnych dodatków!

Zatem zapraszam na: Cielęcinę (przepis Palce Lizać! - polecany nawet na uroczysty obiad - na prawdę SUPER)
1 kg cielęciny np. od łopatki
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżki mąki
3 cebule szalotki
1 duża marchewka
1 kieliszek białego wytrawnego wina
1 kieliszek wody
1 pęczek tymianku
oliwa z oliwek do smażenia
1 łyżka masła
1 liść laurowy
sól i pieprz do smaku

Oczyść mięso z błon, włókien i pokrój je w centymetrową kostkę. Do rondla na ogniu wlej oliwę. Kiedy będą gorące, dodaj masło i zaczekaj, aż zacznie się pienić. Wrzuć pojedynczo kawałki mięsa na gorący tłuszcz. Obsmaż je z każdej strony, aż pokryje się złocistą skórką. Umyj i obierz marchewkę, usuń rdzeń, pokrój w kostkę i dodaj ją do mięsa. Pokrój cebulę w kosteczkę i również dodaj do rondla z cielęciną. Wsyp mąkę, żeby zagęścić całość (choć ja nie dodaję - bez mąki jest wystarczająco gęsty sosik), dodaj koncentrat pomidorowy, posiekany tymianek, liść laurowy i zamieszaj. Na koniec wlej wino i wodę, zagotuj i duś do miękkości mięsa - będzie to trwało ok. 40 min. Serwuj z dodatkami o niskiej zawartości białka - ziemniaczki, ryż biały.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Gru 15, 2010 8:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAM!
Przed Świętami, a w szczególności w kilka dni po nich, każdy z nas będzie szukał orzeźwienia, lekkości smaku, ale i łatwości szykowania dania. Bo przecież nawet jeżeli nie możemy jeść wszystkiego to i tak zmagania kuchenne związane z szykowaniem świątecznych dań dadzą nam się we znaki. I oto moja dopowiedź na takie właśnie nastroje - dobry starter, np. przed kurczakiem w pomarańczowym soku. Zatem po trochę długawym wstępie wskakuje
PRZEPIS NR 7 Aksamitna zupa cytrynowa

1 biała cześć pora (pokrojona w plastry)
1 piertuszka
0,5 selera
1 cytryna
2 ząbki czosnku
łyżka mąki (najlepiej ryżowej)
łyżka płaska oliwy z oliwek
1 i 1/2 łyżki mleka kokosowego
liść laurowy
dwa ziarenka ziela angielskiego
pieprz, sól morska szczypta
biały chleb tostowy
szczypiorek do posypania
opcjonalnie: mała garść orzechów nerkowca (pamiętajcie, że orzechy mają dużo fosforanów, więc to opcja raczej jak napisałam opcjonalna, lecz też dla tych z ograniczeniami, zależy od diety dziennej - jeżeli inne posiłki będą mieć mało fosforanów, to na orzecha możecie sobie pozwolić - a one są też źródłem cennego magnezu - więc warto - a o smaku: dodadzą lekkiej słodyczy i równowagi Waszej zupie).

Pokrojone w paski warzywa wrzuć do wody razem z pieprzem, zielem angielskim, solą morską, liściem laurowym, oliwą i ugotuj wywar. Pod koniec gotowania dodaj obtartą skórę i sok z jednej cytryny (sok dodawaj stopniowo, aby zupa nie wyszła za kwaśna) i rozgnieciony nożem czosnek. Mąkę rozpuść w małej ilości wody i zagęść zupę (wcześniej wymieszaj mąkę z odrobiną wody), na koniec dodaj mleko kokosowe.

Dodatkowo możesz zrobić tosty z białego chleba lub podsmażyć go na oliwie - ułóż na dno talerza. Zalej zupą i posyp szczypiorkiem i odrobiną startej skórki cytryny.

(Ja wolę bez tostów)

Prawda, że proste Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17165

PostWysłany: Sro Gru 15, 2010 9:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

proste , a jakie inne
sprobuje , dzieki kochana Very Happy
_________________
Szczęście to jest to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy , ale na szukanie go warto poświęcić życie . ( Marie-Henri Beyle) - Stendhal
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Gru 18, 2010 7:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hejka, to znowu ja... ciekawa jestem, czy próbowaliście coś z przepisów, które tu wpisałam? ciekawa jestem Waszych opinii. Ale teraz święta przed nami, więc pewnie myślicie co tu ciekawego z ryby można sprawić. Ot nie wiem jak wy ale ja jestem fanem ryb drapieżnych, a karp, który tradycyjnie na święta gości na naszych stołach nie zyskał mojego uznania. Ale dobra wiadomość jest taka, że przy dietach nisko fosforanowych lepiej omijać go dużym łukiem, natomiast naszym przyjacielem jest na pewno Dorsz i inne drapieżniki. Pamiętajmy, że ryby są wysoko białkowymi potrawami, ale wybierając dzienne menu - zdecydowanie lepiej wybrać rybę niż czerwone mięso - zatem znowu się powtórzę zrównoważone dzienne menu daje dietetykom duże kulinarne możliwości, np. przy daniach obiadowych. A dziś moja propozycja to królewska ryba, jak niektórzy mawiają szlachetna zwana sandaczem. Ucieszy zapewne Was fakt, że jest niskokaloryczna (Porcja 100g dostarcza zaledwie 84 kcal.) zawiera mało cholesterolu. Stanowi również cenne źródło witamin również tych, które tak łatwo tracimy B6,B12.
Jest to przepis kiedyś przeze mnie testowany, ale również dostępny w necie - dziś szukałam rybnych inspiracji i wpadło mi w ręce po raz kolejny oto właśnie to sandaczowe danie. No dobrze - koniec wykładu i oto konkrety -
Przepis Nr 8 Sandacz z szafranowym ryżem i sosem kokosowym z warzywami i szpinakiem

Marynowanie sandacza
60 dag fileta z sandacza
2 łyżki stołowe soku z limonki
pieprz cytrynowy
50 ml oliwy czosnkowej Monini

Przygotowanie ryżu
40 dag ryżu jaśminowego
10 dag szalotek
5 dag masła klarowanego
500 ml wody
szafran
kurkuma

Przygotowanie sosu kokosowego
20 g czosnku
50 g szalotek
10 dag boczniaków
20 g szpinaku młodego
50 g imbiru
20 g trawy cytrynowej
10 dag marchwi
30 ml oleju sezamowego
10 dag selera
250 ml mleka kokosowego

Gotowanie ryżu razem z rybą
48 dag marynowanego sandacza
40 dag warzyw z sosem kokosowym
40 dag ryżu z szalotką i przyprawami

PRZYPRAWY sól, grubo mielony czarny pieprz, gałka muszkatołowa

Z fileta sandacza wycinamy porcje ryby, które marynujemy w pieprzu cytrynowym, soli morskiej, soku z limonki i oliwie Monini. Odstawiamy do marynowania do lodówki. Masło rozgrzewamy w garnku, dodajemy pokrojoną szalotkę i szafran, wszystko razem szklimy, wsypujemy ryż i przesmażamy go przez chwilę ciągle mieszając, doprawiamy kurkumą i doprowadzamy do zagotowania. Rozgrzewamy olej sezamowy w garnku, wrzucamy pokrojony czosnek i szalotkę, podsmażamy przez chwilę. Dodajemy resztę pokrojonych warzyw i grzybów. Zalewamy to wszystko kokosowym mlekiem i zagotowujemy. Przelewamy ryż razem z wodą do urządzenia do gotowania ryżu, przekładamy rybę do specjalnego sitka, które umożliwi nam jednoczesne gotowanie ryby w naczyniu do gotowania ryżu. Zamykamy naczynie i włączamy gotowanie. Po 10-15 min ryż i ryba są ugotowane. Wykładamy ryż z formy, nakładamy warzywa w sosie kokosowym i kładziemy na nich sandacza.

OT i tyle - życzę SMACZNEGO!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
norbert
Senior
Senior


Dołączył: 02 Lip 2012
Posty: 70

PostWysłany: Nie Lip 22, 2012 1:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mnie żeby białko, ani kreatynina nie skakała w górę traktuję w ten sposób, że mięso jem co drugi dzień.

Akurat wszystkiego pochłaniam w równych ilościach, z tego względu, że trzymam dietę przez zwiększoną dawkę sterydów.

Raz w miesiącu pizza, kebab, czy coś innego z piwem nie wcale nie zaszkodzi Smile

Jeśli nie palicie, to sól wam praktycznie nie potrzebna.
_________________
Cowboy from hell
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lip 22, 2012 7:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O ciekawe co piszesz o sterydach, ciekawe jaką masz dietę? Ja niestety odkąd na nich jestem to kilogramy przybywają i nie wiem jak wrócić na właściwe tory... Mam wrażenie, że cokolwiek zjem, to od razu waga idzie w góręSad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
norbert
Senior
Senior


Dołączył: 02 Lip 2012
Posty: 70

PostWysłany: Pon Lip 23, 2012 10:33 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przede wszystkim - wiadomo, że jak ktoś był głodomór tak jak np. Ja Laughing, to nim pozostanie. Po sterydach jest zwiększony apetyt, ale i libido Very Happy więc już masz jedno rozwiązanie, w jaki sposób pozbyć się nadmiaru kilogramów.

Teraz na poważnie - myślę, że bierzesz proszki na odwodnienie (tertensif, furosemid, virosperon) ? Najlepszy jest furosemid 40, jedna tabletka dziennie wzięta wcześnie rano, na czczo, popita 1/2 szkl. wody.

Minusem jest to, że wypłukuje potas, ale na koniec dnia możesz zażyć tabletkę calipozu i wszystko wróci do normy.
Nie będziesz miała tego uczucia wagi idącej w górę, zapewne także ścisku jakby Cię ktoś pompował.

Co do diety - tak jak wspomniałem w innych wątkach, ja jem wszystko to co jadłem. Trzeba sobie jednak rozdzielić pory spożywania pokarmów, we w miarę równych odstępach czasu i nie jeść nic po 17.00.
Wiadomo, że nie zawsze się to udaje - bo jakieś wyjście, impreza, kolacja na mieście itp.

Po raz kolejny napomknę o SOLI - nie musimy z niej rezygnować, jednak receptory i MÓZG przyzwyczaiły się do tego, iż używamy jej 5x tyle co powinniśmy. Jeśli ograniczysz ją w niektórych produktach, a, z niektórych wyeliminujesz całkowicie - efekt posterydowy będzie dużo łagodniejszy, Ty się będziesz lepiej czuć, a i kilogramy jeśli wrócą to będzie łatwiej zbić.

U mnie minęło kilka dni (dodam, że paliłem jak lokomotywa) i przyzwyczaiłem kubki smakowe. To co jem jest słone, tylko wtedy tego nie czułem. Jeśli używasz ponadto ketchupu, musztardy - tam już jest sól, cukier i też nie będziesz tego potrzebować.

Staraj się nie popadać w skrajności, ale jedzenie mięsa co drugi dzień, napewno Ci nie zaszkodzi - a pomoże.
_________________
Cowboy from hell
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Moksia
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Lip 25, 2012 12:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki za rady:)
Ja akurat nie biorę proszków wspomagających odwadnianie. Nie ma takiej potrzeby, nowa nerka śmiga. Natomiast branie Encortonu nie pomaga w kwestiach wagi... cokolwiek zjem czuję się jak balonik... niestety uczucie to nie mija a się wzmaga. Ciągle myślę o czekoladzie, słodyczach. Mięso nigdy nie było i nie jest moim pokarmem numer jeden... ale niestety jedzenia po 17-18 nie mogę się pozbyć, wówczas głowa się strasznie domaga.. i niestety najczęściej jest to coś więcej niż jakiś owoc.
trzeba znaleźć sposób na siebie. Moksia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
norbert
Senior
Senior


Dołączył: 02 Lip 2012
Posty: 70

PostWysłany: Sro Lip 25, 2012 8:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Coś się wymyśli, nic nie bój Moksia !! Very Happy Very Happy
_________________
Cowboy from hell
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Odżywianie, Diety, Przepisy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by PhPBB © 2001, 2002 phpBB Group