Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny bez zmiany ustawień oznacza wyrażenie zgody na korzystanie z plików cookies.

rozumiem i zgadzam się
Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna WWW.TOCZEN.PL
"systemic lupus erythematosus"
 
 Lupus ChatLupus chat  FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

alkohol - nasz ulubiony :) :) :)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Odżywianie, Diety, Przepisy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Misiek70
Stary wyjadacz
Stary wyjadacz


Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 102

PostWysłany: Pią Kwi 13, 2012 10:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darekuu

Cytat:
Za to ja jak wypije zwykłe piwa, to bardziej mi jest niedobrze po nich, nie wiem czemu.

Bo paskudne te nasze piwa porobiły sie ostatnimi czasy...
Mam wrażenie, że w większości browarów sypią jakieś polepszacze , utrwalacze i w efekcie każde piwo smakuje takim samym syfem Confused

Monika
Po alkoholu świat nie jest lepszy tylko odrobinę znośniejszy Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17165

PostWysłany: Pią Kwi 13, 2012 10:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dla mnie po alkoholu jest wszystko do kitu
ale uwielbiam jak moja bratowa cos wypije, jej wystarczy jedn drink i mam za darmo ubaw po pachy
ona staje się tak wesoła ze płaczę ze smiechu

tylko ze po drugim drinku idzie spać Wink Wink
_________________
Szczęście to jest to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy , ale na szukanie go warto poświęcić życie . ( Marie-Henri Beyle) - Stendhal
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Łukasz F.
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 3442
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon Kwi 16, 2012 10:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darekuu - z tym "lepszym światem" jest trochę prawdy. Lepszy humor zawsze jest w cenie, byle nie za często (raz w tygodniu nie jest źle).

A co do różnego rodzaju piw - są gusta i guściki, mi smakuje każde - od Gingersa po Portera Smile
_________________
Jestem spokojnym, skromnym i dobrym człowiekiem.
Po prostu nie każdy zasługuje na to, by mnie takiego oglądać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
darekuu9
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 08 Sie 2010
Posty: 1921

PostWysłany: Pon Kwi 16, 2012 11:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jeszcze Tyskie, czy Żywca wypiję, ale Żubr to nigdy mi nie podchodził.
Ostatnio tak zacząłem sobie czasami pić piwo, przedtem to nie piłem alkoholu 5 lat, i mógł dla mnie nie istnieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
bellybelly
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 1270

PostWysłany: Sro Kwi 18, 2012 2:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja należę do tego gatunku co nigdy nie wiadomo czy jest pod wpływem, czy nie Wink
Niezależnie od stanu trzeźwości w towarzystwie zawsze mam świetny humor. Zdarza się, że po imprezie słyszę komentarze ile to ja musiałam wypić mimo, że w rzeczywistości nawet nie powąchałam alko Laughing

Co do piwa, to kiedyś lubiłam Heinekena, Grolsha ale aktualnie wszystkie są tak samo beznadziejne. Co to za piwo, które goryczki nie ma? Dla mnie wszystkie marki to już tylko popłuczyny z chmielu Rolling Eyes Może jeszcze Żywe niepasteryzowane da się wypić do grilla, sprawdzę w weekend Wink
_________________
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Deimos
Stary wyjadacz
Stary wyjadacz


Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 134

PostWysłany: Sro Kwi 18, 2012 3:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o mój gust alkoholowy to najbardziej lubię piwko i dobre likierki.

Generalnie to jestem miłośnikiem piwa pszenicznego, a bardzo nie lubię piw "mocnych" - zbyt wiele alkoholu psuje smak piwa.
Poza piwem to bardzo lubię miks typu malibu + mleko Smile

Z tego względu, że generalnie nie powinienem pić alkoholu to ostatnio zacząłem testować piwa bezalkoholowe. Udało mi się w necie zamówić parę ciekawych rodzajów bezalkoholowych (0,4% alkoholu) piw niemieckich - bardzo mi zasmakował Erdinger pszeniczny oraz Krombacher.
_________________
Diagnoza: Zespół Sjogrena, Autoimmunologiczne Zapalenie Wątroby
Leki: essentiale forte
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
darekuu9
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 08 Sie 2010
Posty: 1921

PostWysłany: Sro Kwi 18, 2012 11:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Łukasz F.
Kiedyś jak powiedziałem, że piję Gingers czy Reds to zostałem wyśmiany, że piję babskie piwa.
Uważam że to głupie przechwałki, podobnie jak to że ktoś się chwali jaki to nie będzie nawalony w weekend.
Jaki to sens nawalić się do konkretnej nieprzytomności (Embarassed raz już tak miałem, i potem wkręcano mi różne rzeczy ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
monia85
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 7053
Skąd: okolice Wyszogrodu

PostWysłany: Czw Kwi 19, 2012 9:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja tam z piwa piję tylko Gingersa Cool Laughing
_________________


Dusza nie znałaby tęczy, gdyby oczy nie znały łez. / J.V. Chevey
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
cyryliaa
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 791
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Kwi 19, 2012 7:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gingers dobry Wink Cool
_________________
Tym daję radę cho­robie, że nic z niej so­bie nie robię

Wolę kulejąc iść naprzód, niż stać wciąż w miejscu z gracją
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Łukasz F.
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 3442
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob Kwi 21, 2012 10:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wojtek - dobrze mówisz: żaden sens. Zresztą najczęściej jest tak, że najwięksi "kozacy" okazują się największymi "leszczami", jak przychodzi co do czego.
A picia takiego czy innego piwa nie ma co się wstydzić - wstydzić się można innych rzeczy Smile
_________________
Jestem spokojnym, skromnym i dobrym człowiekiem.
Po prostu nie każdy zasługuje na to, by mnie takiego oglądać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
bellybelly
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 1270

PostWysłany: Nie Kwi 22, 2012 12:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja bez piwa potrafię "tańczyć na stole, kiecę zadzierać" to dopiero obciach. Picie gingersa przy tym to pan pikuś Laughing Laughing
_________________
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiek70
Stary wyjadacz
Stary wyjadacz


Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 102

PostWysłany: Pią Kwi 27, 2012 9:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy próbowaliscie "Perły chmielowej"?
Sympatyczna zielona buteleczka otwiera się z cichutkim psytnieciem przy czym wydobywa sie malutki obłoczek gazu....
wąchamy .... i czujemy intensywny zapach chmielu!!!
Pyszny, orzeźwiający, delikatny, lekko aksamitny z nutka goryczy SMAK !!!

REWELACJA Pijacy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mel-ania
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 03 Mar 2011
Posty: 773

PostWysłany: Pon Cze 04, 2012 7:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten mnie zachwyca. Ten lubię najbardziej (czytać Wink).

"Nie każdy wie, jak powstaje koniak. Żeby zrobić koniak, potrzeba aż czterech rzeczy: wina, słońca, dębiny i czasu. A poza tym, jak w każdej sztuce, trzeba mieć smak. Reszta wygląda następująco:
Jesienią, po winobraniu, robi się winogronowy spirytus. Ten spirytus wlewa się do beczek. Beczki muszą być dębowe. Cały sekret koniaku ukryty jest w słojach dębowego drzewa. Dąb rośnie i gromadzi w sobie słońce. Słońce osiada w słojach dębiny, jak bursztyn osiada na dnie mórz. Jest to długi proces, który trwa dziesiątki lat. Z młodego dębczaka nie byłoby dobrego koniaku. Dąb rośnie, jego pień zaczyna się srebrzyć. Dąb pęcznieje, jego drzewo nabiera mocy, barwy i zapachu. Nie każdy dąb da dobry ko­niak. Najlepszy koniak dają samotne dęby, które rosły w zacisznym miejscu, na suchym gruncie. Takie dęby są wygrzane w słońcu. W takim dębie jest tyle słońca, co miodu w plastrze. Grunt podmokły jest kwaśny i wtedy dąb ma w sobie za dużo goryczki. W koniaku to się od razu wyczuje. Dąb, który za młodu był ranny odłamkiem, też nie da dobrego koniaku. W ranionym pniu soki źle krążą i dębina nie ma już tego smaku.
Potem bednarze robią beczki. Taki bednarz też musi wiedzieć, co robi. Jak źle przykroi drewno, dębina nie da aromatu. Odda kolor, aromatu nie popuści. Dąb to jest leniwe drzewo, a przy koniaku dąb musi praco­wać. Taki bednarz powinien mieć czucie jak lutnik. Dobra beczka może wytrzymać sto lat. A są beczki, co mają dwieście lat i więcej. Nie każda beczka się uda. Są beczki bez smaku, a znowu inne dają koniak jak złoto. Po kilku latach już się wie, które beczki są jakie.
Do beczek wlewa się winogronowy spirytus. Pięć­set, tysiąc litrów, to zależy. Beczkę kładzie się na sto­jak i tak się ją zostawia. Nic więcej nie trzeba robić, trzeba czekać. Na wszystko przyjdzie czas. Ten spirytus wchodzi teraz w dębinę i wtedy drzewo oddaje wszystko, co ma. Oddaje słońce, oddaje zapach, od­daje kolor. Drzewo wydusza z siebie soki, pracuje. Dlatego musi mieć spokój.
Potrzebny jest przewiew, bo drzewo oddycha. Drze­wo lubi mieć sucho. Wilgoć zepsuje kolor, da kolor ciężki, bez światła. Wino lubi wilgoć, a koniak tego nie zniesie. Koniak jest bardziej kapryśny. Pierwszy ko­niak dostaje się po trzech latach. Trzy lata, trzy gwiazd­ki. Gwiazdkowe koniaki są najmłodsze, niskiego ga­tunku. Najlepsze koniaki są firmowe, bez gwiazdek. To są koniaki, które dojrzewały dziesięć, dwadzieścia, do stu lat. Ale naprawdę wiek koniaku jest jeszcze dłuższy. Trzeba dodać wiek dębu, z którego była becz­ka. Teraz pracuje się na dębach, które wzeszły, jak była Francuska Rewolucja.
Czy koniak jest młody, czy stary, to się poznaje po smaku. Młody koniak jest ostry, szybki, jakby impul­sywny. Smak będzie cierpki, chropowaty. A znowu stary wchodzi łagodnie, miękko. Dopiero potem za­czyna promieniować. W starym koniaku jest dużo cie­pła, dużo słońca. On pójdzie do głowy spokojnie, bez pośpiechu. A swoje i tak zrobi."

Ryszard Kapuściński, Imperium; (fragment dotyczący Gruzji)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
alawa
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 23 Lis 2008
Posty: 2257
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Cze 04, 2012 8:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mel-ania- ale piękny fragment zacytowałaś.Kiedyś nie znosiłam koniaków,ale do wszystkiego trzeba dojrzeć- teraz rozumiem słowa:stary wchodzi łagodnie, miękko"."pójdzie do głowy spokojnie".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mel-ania
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 03 Mar 2011
Posty: 773

PostWysłany: Pon Cze 04, 2012 9:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gruziński koniak ma w sobie tyle tęsknoty do doskonałości...
Piękny ten fragment. Zgadzam się, Alawa Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Odżywianie, Diety, Przepisy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by PhPBB © 2001, 2002 phpBB Group