Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna WWW.TOCZEN.PL
"systemic lupus erythematosus"
 
 Lupus ChatLupus chat  FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Obniżenie nastroju, depresja...
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Doniesienia Medyczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6896
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Lut 09, 2005 7:40 pm    Temat postu: Obniżenie nastroju, depresja... Odpowiedz z cytatem

Tym razem idę na łatwiznę tzn. nic mozolnie tłumaczonego, bo dostępny jest porządny artykuł napisany przez rodzimych specjalistów!

A problem potężny, bo "w przewlekłych zespołach bólowych towarzyszących chorobom reumatycznym depresja występuje u 60 do 80% chorych", zatem przyplątać może się każdemu, w różnym stopniu i nasileniu, ale lepiej mieć świadomość że to możliwe i wiedzieć co dalej z tym robić.

Depresja w chorobach reumatycznych

Dr med. Brygida Kwiatkowska
Klinika Reumatologii Instytut Reumatologiczny w Warszawie
Kierownik Kliniki: prof. dr hab. med. Anna Filipowicz-Sosnowska


Depresja wg Freuda związana jest z (w pełni lub częściowo) nieświadomym przeżyciem utraty, której towarzyszy regresja tzn. uaktywnienie się sposobu przeżywania charakterystycznego dla wczesnego rozwoju dziecka, kiedy nie istnieje zdolność do rozróżniania pomiędzy "ja" a "nie-ja". W efekcie silne, ambiwalentne uczucia do utraconego obiektu zostają skierowane na siebie.

Obecne badania neurobiologiczne prowadzone są w celu ustalenia biologicznego związku między przeżywaniem niepowodzeń, utraty i przeciwności losu a biologicznymi mechanizmami depresji. Dokonano istotnego postępu w zakresie lepszego poznania zaburzeń układu odpornościowego w mechanizmach patogenetycznych powodujących depresję. Według jednej z aktualnych hipotez do powstania depresji przyczynia się dysfunkcja w zakresie osi "stresowej", którą stanowi układ limbiczny - podwzgórze - przysadka - nadnercza (l.p.p.n.) tzn. niemożność jej prawidłowej regulacji w następstwie sytuacji stresowej. Badania lat 90. wykazują istnienie u chorych na depresję cech patologicznej aktywacji immunologicznej, objawiającej się m.in. obecnością odpowiedzi ostrej fazy ze wzrostem białka C-reaktywnego (CRP), kwaśnej alfa-1-glikoproteiny (AGP), alfa-chymotrypsyny (ACT) wraz ze zmianami struktury tych białek (mikroheterogennością), co jest charakterystyczne dla stanów zapalnych. Inną cechą nieprawidłowej aktywacji immunologicznej jest zwiększenie sekrecji niektórych cytokin prozapalnych, takich jak: interleukina-1 (IL-1) i interleukina-6 (IL-6). Zmianom tym towarzyszą cechy wzmożonej aktywacji l.p.p.n., a więc wzrost sekrecji kortykoliberyny (CRH) oraz hiperkortyzolemia. Interleukina-1 wpływa na czynność osi l.p.p.n. i ma znaczenie w regulacji wielu procesów mózgowych, m.in. takich jak sen i przyjmowanie pokarmów, które w depresji ulegają zaburzeniu.

Wykazanie zmian w układzie odpornościowym u chorych na depresję spowodowało rozpoczęcie badań nad rolą zakażeń wirusowych w indukcji tych zmian. W latach 90. u części chorych na depresję w czasie ostrego epizodu choroby stwierdzono aktywne namnażanie się wirusów i podwyższony poziom przeciwciał głównie przeciw wirusowi Herpes simplex. Nasilenie reakcji ostrej fazy u tych chorych korelowało z wyższym mianem przeciwciał dla tego wirusa. Obok wirusa Herpes simplex wymienia się również wirus Borna (Borna disease virus - BDV). W 1996r. badacze niemieccy izolowali wirusa Borna z komórek krwi obwodowej chorych na depresję w ostrej fazie choroby. Dobre efekty terapeutyczne w leczeniu depresji uzyskano stosując lek przeciwwirusowy (amantadyna) u chorych na depresję i zakażonych wirusem Borna.

Ponieważ niektóre cytokiny (IL-1, IL-6) mogą wywoływać zaburzenia zachowania takie jak w depresji, może do nich dochodzić w czasie podawania cytokin w celach terapeutycznych np. interferonu w leczeniu zakażenia HCV.

U chorych na depresję w chorobach afektywnych dochodzi do aktywacji immunologicznej ze wzrostem poziomu niektórych cytokin prozapalnych, a u chorych z chorobami reumatycznymi, u których dochodzi do wzrostu poziomu tych cytokin w przebiegu choroby podstawowej często obserwuje się objawy depresji. Stąd też efekt terapeutyczny niektórych leków przeciwdepresyjnych może być związany z ich działaniem immunosupresyjnym i przeciwzapalnym.

Przyczyny i objawy depresji

Przyczyny depresji są wieloczynnikowe i ogólnie można je podzielić na:

* endogenne (pierwotne zaburzenia depresyjne): zaburzenia afektywne dwubiegunowe (choroba afektywna dwubiegunowa, psychoza maniakalno-depresyjna)
* somatyczne (organiczne): w chorobach somatycznych, organicznych mózgu i związane ze stosowaniem leków i innych substancji, w zatruciach i uzależnieniach
* psychologiczne: depresje reaktywne (związane z urazami emocjonalnymi, zawodowymi), depresja w reakcji żałoby, depresje w przebiegu zaburzeń adaptacyjnych (związane z adaptacją do istotnych zmian życiowych)

W zależności od stopnia nasilenia możemy wyróżnić: depresję łagodną (depresja poronna, subdepresja, depresja maskowana), depresję o średnim nasileniu (depresja umiarkowana), depresję o dużym nasileniu (depresja ciężka z objawami psychotycznymi lub bez nich).

Do typowych objawów depresji endogennej należą tzw. objawy pierwotne (osiowe) i wtórne (niespecyficzne).

Do objawów pierwotnych należą:

* obniżenie nastroju (smutek, przygnębienie, przykre przeżywanie ogółu wydarzeń, niemożność przeżywania radości)
* obniżenie napędu psychoruchowego (spowolnienie myślenia, tempa wypowiedzi, poczucie obniżonej sprawności intelektu i pamięci)
* spowolnienie ruchowe (utrata energii, siły, poczucie ciągłego zmęczenia)
* zaburzenia rytmu okołodobowego - wczesne budzenie się, płytki i przerywany sen, czasem senność w ciągu dnia
* wahania samopoczucia - "gorzej rano, lepiej wieczorem"
* lęk - często zlokalizowany przez chorych w okolicy przedsercowej (poczucie napięcia, zagrożenia, trwożliwe oczekiwanie, podniecenie ruchowe)

Często tego typu depresji towarzyszą objawy somatyczne: bóle głowy, karku, wysychanie w jamie ustnej, zaparcia, brak apetytu, ubytek masy ciała.

Depresja maskowana jest trudna do rozpoznania ze względu na to, że jej objawy mogą być maskowane przez dolegliwości fizyczne lub psychopatologiczne. Do najczęstszych objawów należą: zaburzenia snu, zaburzenia lękowe, natręctwa, zmęczenie, bóle głowy, inne dolegliwości bólowe (np. nerwu trójdzielnego, nerwu kulszowego), świąd skóry, przewlekłe dolegliwości żołądkowo-jelitowe, kołatania serca, zespół dławicy piersiowej, nadużywanie alkoholu i/lub leków.

Zaburzenia depresyjne na podłożu somatycznym

Z całej populacji ludzi zdrowych 17% w ciągu życia choruje na depresję. Wśród osób zgłaszających się do lekarza pierwszego kontaktu 12-25% chorych cierpi na depresję, z czego 50% ma depresję umiarkowaną lub ciężką.

50-80% chorych hospitalizowanych z chorobami somatycznymi ma objawy psychopatologiczne, zaś 50% pacjentów hospitalizowanych psychiatrycznie ma nie rozpoznaną chorobę somatyczną.

Do powstania zaburzeń psychicznych u chorych na choroby somatyczne (również reumatyczne) przyczynia się wiele czynników m.in.: indywidualna predyspozycja (czynniki genetyczne, nabyte zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym, rozwój osobowości), sytuacja zewnętrzna (czynniki psychospołeczne, sytuacja stresorodna), stres fizyczny (wszystkie czynniki somatogenne). Zaburzenia psychiczne mogą nie tylko maskować przebieg choroby somatycznej i wpływać na jej przebieg, ale również wyprzedzać objawy fizykalne tej choroby. W wirusowym zapaleniu wątroby typu C objawy depresji mogą wyprzedzać objawy fizykalne tej choroby.

Zaburzenia depresyjne w chorobach somatycznych są najczęstszą grupą zaburzeń, a ich częstość może dochodzić do 70%. Przyczyny somatyczne mogące wywołać depresję to: zaburzenia hormonalne (nadczynność i niedoczynność kory nadnerczy, nadczynność i niedoczynność tarczycy, nadczynność przytarczyc, zaburzenia hormonalne związane z miesiączkowaniem, okres poporodowy, menopauza), choroby układu krążenia (choroba wieńcowa, zawał serca, niewydolność krążenia), choroby infekcyjne (grypa, wirusowe zapalenie płuc, wirusowe zapalenie wątroby, mononukleoza zakaźna, gruźlica, półpasiec), choroby reumatyczne (LED, rzs, spondyloartropatie i inne), leki i hormony (kortykosteroidy, środki antykoncepcyjne, leki hipotensyjne - rezerpina, α-metyldopa, leki przeciwnowotworowe - cykloseryna, winblastyna, winkrystyna, metale ciężkie - tal, rtęć), choroby nowotworowe (rak głowy trzustki), niedobory pokarmowe i awitaminozy (przede wszystkim niedobory witaminy B12 i kwasu foliowego).

Zaburzenia depresyjne w chorobach reumatycznych

Do rozwoju depresji w chorobach reumatycznych może przyczyniać się wiele czynników, w tym również choroby współistniejące, takie jak niedoczynność lub nadczynność tarczycy w przebiegu autoimmunologicznej choroby tarczycy, często występującej w chorobach reumatycznych, dość często wykrywane ostatnio zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu C, a także przewlekła sterydoterapia czy zaburzenia hormonalne okresu około menopauzalnego.

W przewlekłych zespołach bólowych towarzyszących chorobom reumatycznym depresja występuje u 60 do 80% chorych.

Choroby reumatyczne (podobnie jak inne, wcześniej wymienione choroby somatyczne) mogą być czynnikiem wyzwalającym depresję endogenną lub same stanowić bezpośrednią przyczynę depresji.

W toczniu rumieniowatym układowym z powodu zajęcia OUN i/lub sterydoterapii może rozwinąć się depresja, ostre reakcje egzogenne typu Banhoeffera, rzadziej psychoza schizofrenoidalna. W twardzinie układowej, częściej u kobiet, mogą występować zaburzenia psychiczne o obrazie podobnym do schizofrenii paranoidalnej z zaburzeniami myślenia, urojeniami paranoidalnymi i niedostosowaniem emocjonalnym. Zaburzenia psychiczne podobne do schozofrenii opisano również w zespole Sjögrena, których nie zaobserwowano jak dotąd w reumatoidalnym zapaleniu stawów.

Depresja w chorobach reumatycznych może wystąpić jako schorzenie pierwotne, w przebiegu choroby afektywnej jedno- lub dwubiegunowej, w której choroba reumatyczna jest czynnikiem wyzwalającym, zaburzenie wtórne do choroby reumatycznej, jej terapii lub zaburzeń lękowych i adaptacyjnych (związanych z przystosowaniem do istotnych zmian życiowych), czy utraty pracy (postępująca niesprawność i absencja chorobowa).

Rozpoznanie depresji

Rozpoznanie depresji powinno być jak najwcześniejsze i opierać się na objawach klinicznych oraz testach przesiewowych, które może stosować lekarz reumatolog w codziennej praktyce.

Zgodnie z literaturą rekomendowana jest skala depresji Becka, którą wypełnia pacjent. Pozwala ona wstępnie ocenić stan psychiczny pacjenta i skierować chorego do psychiatry w celu ustalenia dalszego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego.

Skala depresji Becka

Wypełniana przez pacjenta. Należy zaznaczyć jakiego okresu dotyczy: a) ostatniej doby, b) ostatniego tygodnia, c) minionego miesiąca.

W każdym punkcie na arkuszu należy zakreślić tylko jedną odpowiedź.

A.

1. Nie jestem smutna ani przygnębiona

2. Odczuwam często smutek, przygnębienie

3. Przeżywam stale smutek, przygnębienie i nie mogę się uwolnić od tych przeżyć

4. Jestem stale tak smutna i nieszczęśliwa, że jest to nie do wytrzymania

B.

5. Nie przejmuję się zbytnio przyszłością

6. Często martwię się o przyszłość

7. Obawiam się, że w przyszłości nic dobrego mnie nie czeka

8. Czuję, że przyszłość jest beznadziejna i nic tego nie zmieni

C.

9. Sądzę, że nie popełniam większych zaniedbań

10. Sądzę, że czynię więcej zaniedbań niż inni

11. Kiedy spoglądam na to co robiłam, widzę mnóstwo błędów i zaniedbań

12. Jestem zupełnie niewydolna i wszystko robię źle

D.

13. To co robię sprawia mi przyjemność

14. Nie cieszy mnie to co robię

15. Nic mi teraz nie daje pełnego zadowolenia

16. Nie potrafię przeżywać zadowolenia i przyjemności i wszystko mnie nuży

E.

17. Nie czuję się winna ani wobec siebie, ani wobec innych

18. Dość często miewam wyrzuty sumienia

19. Często czuję, że zawiniłam

20. Stale czuję się winna

F.

21. Sądzę, że nie zasługuję na karę

22. Sądzę, że zasługuję na karę

23. Spodziewam się ukarania

24. Wiem, że jestem karana (ukarana)

G.

25. Jestem z siebie zadowolona

26. Nie jestem z siebie zadowolona

27. Czuję do siebie niechęć

28. Nienawidzę siebie

H.

29. Nie czuję się gorsza od innych

30. Zarzucam sobie, że jestem nieudolna i popełniam błędy

31. Stale potępiam siebie za popełnione błędy

32. Winię siebie za wszystko zło, które istnieje

I.

33. Nie myślę o odebraniu sobie życia


34. Myślę o samobójstwie - ale nie mogłabym tego dokonać

35. Pragnę odebrać sobie życie

36. Popełnię samobójstwo, jak będzie odpowiednia sposobność

J.

37. Nie płaczę częściej niż zwykle

38. Płaczę częściej niż dawniej

39. Ciągle chce mi się płakać

40. Chciałabym płakać, lecz nie jestem w stanie

K.

41. Nie jestem bardziej podenerwowana niż dawniej

42. Jestem bardziej nerwowa i przykra niż dawniej

43. Jestem stale zdenerwowana i rozdrażniona

44. Wszystko co dawniej mnie drażniło, stało się obojętne

L.

45. Ludzie interesują mnie jak dawniej

46. Interesuję się ludźmi mniej niż dawniej

47. Utraciłam większość zainteresowań innymi ludźmi

48. Utraciłam wszelkie zainteresowania innymi ludźmi

M.

49. Decyzję podejmuję łatwo, tak jak dawniej

50. Częściej niż kiedykolwiek odwlekam podjęcie decyzji

51. Mam dużo trudności z podjęciem decyzji

52. Nie jestem w stanie podjąć żadnej decyzji

N.

53. Sądzę, że wyglądam nie gorzej niż dawniej

54. Martwię się tym, że wyglądam staro i nieatrakcyjnie

55. Czuję, że wyglądam coraz gorzej

56. Jestem przekonana, że wyglądam okropnie i odpychająco

O.

57. Mogę pracować jak dawniej

58. Z trudem rozpoczynam każdą czynność

59. Z wielkim wysiłkiem zmuszam się do zrobienia czegokolwiek

60. Nie jestem w stanie nic zrobić

P.

61. Sypiam dobrze, jak zwykle

62. Sypiam gorzej niż dawniej

63. Budzę się 1-2 godzin za wcześnie i trudno jest mi usnąć

64. Budzę się kilka godzin za wcześnie i nie mogę usnąć

Q.

65. Nie męczę się bardziej niż dawniej

66. Męczę się znacznie łatwiej niż poprzednio

67. Męczę się wszystkim co robię

68. Jestem zbyt zmęczona, aby cokolwiek robić

R.

69. Apetyt mam nie gorszy niż dawniej

70. Mam trochę gorszy apetyt

71. Apetyt mam wyraźnie gorszy

72. Nie mam w ogóle apetytu

S.

73. Nie tracę na wadze ciała (w okresie ostatniego miesiąca)

74. Straciłam na wadze więcej niż 2 kg

75. Straciłam na wadze więcej niż 4 kg

76. Straciłam na wadze więcej niż 6 kg
Jadam specjalnie mniej, aby stracić na wadze: 1. Tak, 2. Nie

T.

77. Nie martwię się o swoje zdrowie bardziej niż zawsze

78. Martwię się swoimi dolegliwościami, mam rozstrój żołądka, zaparcie, bóle

79. Stan mego zdrowia bardzo mnie martwi, często o tym myślę

80. Tak bardzo się martwię o swoje zdrowie, że nie mogę o niczym innym myśleć

U.

81. Moje zainteresowania seksualne nie uległy zmianom

82. Jestem mniej zainteresowana sprawami płci (seksu)

83. Problemy płciowe wyraźnie mniej mnie interesują

84. Utraciłam wszelkie zainteresowania sprawami seksu

Interpretacja wyników:
0-9 punktów brak depresji
10-15 punktów obniżenie nastroju
16 i więcej depresja

Wskazana jest konsultacja psychiatry nie tylko w przypadku stwierdzenia obniżonego nastroju lub depresji, ale również w przypadku gdy mimo niskiej punktacji stwierdzamy u chorego objawy mogące sugerować depresję.

Leczenie depresji w chorobach reumatycznych

Leczeniem depresji powinien zajmować się psychiatra z psychologiem współpracując z reumatologiem, gdyż tylko kompleksowa terapia (psychoterapia, leczenie farmakologiczne, zmniejszenie bólu i poprawa sprawności chorego) może dać dobre efekty. Leczenie depresji w chorobach reumatycznych obejmuje: leczenie farmakologiczne, psychoterapię, leczenie współistniejącej choroby somatycznej (reumatycznej lub innych schorzeń współistniejących np. niedoczynności tarczycy).

W leczeniu farmakologicznym depresji wybranym dla każdego pacjenta przez psychiatrę stosuje się:

* leki trójpierścieniowe (TLPD) - Imipramin, Anafranil, Amitryptylina, Noveril, Petylyl, Sinequan (Doxepin)
* selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) - Bioxetin (Prozac, Seronil), Fevarin, Cipramil, Zoloft, Seroxat
* inhibitory monoaminooksydazy (IMAO) - Aurorix
* leki przeciwdepresyjne o innym mechanizmie działania - Lerivon (Mianserin), Ludiomil, Coaxil, Efectin, Remeron, Ixel
* neuroleptyki - Sulpiryd (Eglonyl), Pernazinum, Tisercin, Fluanxol, Chlorprotexin
* leki normotymiczne (stabilizujących nastrój) - węglan litu, Amizepin (Tegretol), Depamide (Depakine) - pod kontrolą ich stężenia w surowicy
* leki anksjolityczne - Tranxene, Relanium Oxazepam, Lorafen, Xanax (Afobam)
* leki nasenne - Stilnox, Imovane, Dormicum

Psychoterapia ma działanie wspomagające leczenie farmakologiczne i powinna być prowadzona przez cały okres choroby, co często zapobiega nawrotom depresji.

Rolą reumatologa jest rozpoznanie depresji i uświadomienie pacjenta o konieczności leczenia psychiatrycznego.

artykuł dostępny na stronach zzsk:
http://free.of.pl/z/zzsk/art/esc/Depresja.htm

inne wątki na naszym forum:
leczenie antydepresyjne
depresja
Jak funkcjonuje u was system nerwowy na sterydach?


Ostatnio zmieniony przez nenya dnia Sro Lut 23, 2005 9:04 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17081

PostWysłany: Sro Lut 09, 2005 8:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzieki za ten artykul......depresja w naszej chorobie dotknela chyba wiekszosc z nas.......Duzo osob skarzy sie na dolegliwosci zwiazane z braniem sterydow......nie kazdy zdaje sobie sprawe ze te nasze dolegliwosci to depresja.
Przyznam sie ze bylam leczona wiekszoscia wymienionych lekow...z roznym skutkiem.....niestety przy sterydach i naszych dolegliwosciach trudno nam z nia walczyc........ale mozna lagodzic.........
........Naprawde nie ma sie czego wstydzic......leki pomagaja...i w wiekszosci przypadkow sa niezbedne...dlatego warto przeczytac ten artykul bo nie kazdy uzmyslawia sobie ze ma depresje.....sa leki i mozna sobie pomoc.......
Monika
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
martek
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 20 Wrz 2003
Posty: 553

PostWysłany: Sro Lut 09, 2005 9:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam! Very Happy
Bardzo ciekawy artykuł.
Widzę niektore symptomy u mojego dziecka juz od dawna. Ale pewne objawy moga być na skutek depresji lub też na skutek przyjmowania lekow (lub wszystko naraz). Dziecko nie wszystko zasygnalizuje bo tak naprawdę samo nie wie co sie z nia dzieje. Zmiany nastrojów są czasami nie do zniesienia, bardzo często jest zmęczona, coraz czestsze bóle głowy, gorzej z pamiecia itd mozna wymieniać.
Powiem szczerze sama nie wiem co dalej i......
Ponowny uklon w strone Neny : Jak to jest z ta depresja u dzieci?
_________________
Martek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6896
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 10, 2005 8:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak jest z depresją u dzieci - to jedna sprawa, a jak jest z depresją u dzieci przewlekle chorych to druga sprawa...

Ponieważ dolegliwości towarzyszące zazwyczaj depresji mogą być rzeczywiście wywołane samą chorobą (np.bóle głowy) albo przyjmowanymi lekami to u dzieci jednoznacznie stwierdzić co wynika z czego nie jest łatwo.
Co nie znaczy że nie należy próbować - konsultacja z dobrym psychologiem dziecięcym raczej nie zaszkodzi.
Nie wiem co innego poradzić....

Znalazłam w necie następujące ciekawostki (szczególnie ta druga jest intrygująca):

1. Depresje u dzieci zdarzają się niezbyt często. Stanowią one (do okresu przed pokwitaniem) około 3% wszystkich rozpoznawanych depresji. Jest to jednak poważne zagadnienie terapeutyczne i dlatego dzieci leczone powinny być w wyspecjalizowanych ośrodkach, przez lekarzy i terapeutów mających w tej dziedzinie duże doświadczenie. Wśród dzieci, na depresję chorują częściej chłopcy. Tuż przed okresem pokwitania i później, choruje jednak około dwa razy więcej dziewcząt, co przypomina zachorowalność w dorosłej populacji.
Ważnym momentem w rozwoju dziecka jest okres latencji i adolescencji trwający od 12 do 17 roku życia. Czas ten często obfituje stanami depresyjnymi. Jeżeli dziecko w tym okresie izoluje się od rówieśników, nie poszukuje przyjaźni, często ma poczucie bycia odrzuconym lub nieakceptowanym i występują problemy ze snem - to jest to sygnał, iż należałoby zwrócić się z prośbą o poradę do psychologa lub lekarza psychiatry.
Sporym utrudnieniem w leczeniu dzieci jest brak standardów do stosowania wielu leków tymoleptycznych w tej grupie wieku. Stosunkowo dobrze jest tu rozpoznane używanie trójcyklicznych leków antydepresyjnych.

2.Zwykłe testy nie wykrywają depresji u przewlekle chorych dzieci
Przewlekle chore dzieci nieświadomie "bronią się" przed odczuwaniem depresji, dlatego tradycyjne testy na jej wykrycie nie są u nich skuteczne - twierdzą badacze z USA na łamach pisma "Psychosomatic Medicine".

Zespół pod kierunkiem dr. Seana Phippsa z St. Jude Children's Research Hospital oraz dr. Rica Steele'a z University of Tennessee prowadził przez miesiąc badania, które objęły 130 dzieci ze zdiagnozowaną chorobą nowotworową, 121 dzieci z cukrzycą młodzieńczą, mukowiscydozą lub reumatoidalnym zapaleniem stawów oraz 368 zdrowych dzieci.
Badania wykazały, że tradycyjne testy na wykrycie depresji czy odczuwanych lęków nie sprawdzają się u dzieci przewlekle chorych. Aby zaadaptować się do stresu, jaki niesie ze sobą długotrwała choroba i uchronić przed nieprzyjemną rzeczywistością, dzieci te nieświadomie uruchamiają specjalne mechanizmy obronne osobowości.
Okazało się, że niezależnie od rodzaju przewlekłej choroby, dzieci mają tendencję do stosowania tzw. zaprzeczenia (jest to
tzw. obronność percepcyjna). Zjawisko polega na odmowie postrzegania rzeczywistości i niedopuszczaniu do świadomości różnych bodźców zewnętrznych i wewnętrznych, np. negatywnych myśli o sobie czy różnych emocji.
"Nie jest to zwykłe wyparcie czy fantazjowanie. Chore dzieci naprawdę były zadowolone z siebie, oceniały, że są dobrze zorganizowane i dostosowane do otoczenia, wysoko oceniały też swoją zdolność do samokontroli" - komentuje dr Phipps.
"Testy wskazują, że dzieci te nie miały żadnych problemów natury psychicznej" - dodaje badacz.
Zgodność wyników niezależnie od rodzaju choroby dziecka, wskazuje, że zaprzeczanie może być charakterystyczną dla dzieci przewlekle chorych metodą adaptacji do stresu.
Tendencję do stosowania zaprzeczenia ocenia się analizując klarowaną przez badanego zdolność do zachowań pożądanych społecznie, ale mało realnych, jak w zdaniu "Jestem zawsze grzeczny nawet dla tych, którzy nie są dla mnie mili". Dr Phipps podkreśla, że wyniki jego zespołu nie dają odpowiedzi na pytanie, czy mechanizm obronny, jaki prezentują przewlekle chore dzieci, może im przynieść więcej szkód czy korzyści.
Według badacza, zaprzeczanie, które pozwala dzieciom "ukryć" objawy depresji czy lęku, może im pomagać lepiej radzić sobie z wyzwaniem, jakie stanowi dla nich choroba. Jednak hamowanie własnych uczuć i emocji może też utrudnić odbiór ważnych sygnałów na temat jej postępów.
Dr Phipps podkreśla też, że u przewlekle chorych dzieci nawet przy braku jakichkolwiek oznak stresu wskazane jest przeprowadzenie dodatkowych testów na wykrywanie depresji. (PAP)

źródła:
depresja u przewlekle chorych dzieci
http://www.przychodnia.pl/psychiatria/index7.php3?t=7
http://zdrowie.org.pl/psyche/wyswietl/1097
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6896
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 10, 2005 11:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze coś mi wpadło o depresji - tym razem w powiązaniu z witaminami!
Ciekawe, bo sama przy suflasalazynie łykam kwas foliowy, może trzeba go więcej, hmm....

O DEPRESJI POWODOWANEJ PRZEZ NIEDOBORY WITAMIN Z GRUPY B

W niektórych przypadkach depresja może mieć u podłoża awitaminozę zwiazaną z witaminami z grupy B. Ściślej rzecz biorąc, objawy depresji związane byłyby z zaburzeniami metabolizmu kwasu foliowego, zaliczanego właśnie do tej grupy witamin.

Grupa badaczy pod kierunkiem Ingvara Bjellanda z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii zebrała dane, pokazujace, że depresja występowała blisko dwa razy częściej u osób, które miały wysoki poziom homocysteiny we krwi, w porównaniu z osobami z najniższymi stężeniami tego aminokwasu. Homocysteina stanowi ubocznym produkt metabolizmu, a kwas foliowy ogrywa istotną rolę w procesach jej rozkładu. Z tego powosu zbyt wysoki poziom tego aminokwasu może świadczyć o zaburzeniach procesów metabolicznych, w których uczestniczy kwas foliowy.

Inny ważny wynik tego badania mówi, że depresja występowała częściej również u tych osób, które posiadały specyficzny wariant genu odpowiedzialnego za metabolizm kwasu foliowego w organizmie. Gen w tym wariancie kodował enzym, który znaczniej mniej efektywnie rozkładał kwas foliowy. Wg autorów brak kwasu foliowego albo problemy z jego metabolizmem mogą być częściowo odpowiedzialne za rozwój depresji u niektórych osób, gdyż witaminy z grupy B są potrzebne do produkcji związków pełniących istotne funkcje w mózgu. Brak tych związków może sprzyjać rozwojowi depresji oraz innych chorób psychicznych.

Zespół Bjelland uzyskał swe najnowsze wyniki w badaniach na dużej populacji bo na grupie aż 5 tys. 948 osób w wieku od 46 do 49 lat. Naukowcy przebadali próbki krwi pobrane od pacjentów oraz zebrali dane na temat występowania u nich objawów depresji. Co ciekawe, u osób z depresją naukowcy nie zaobserwowali zmian poziomu kwasu foliowego, a jedynie oznaki zaburzeń jego metabolizmu. Zdaniem badaczy, obserwacja ta jest zaskakująca, sugeruje jednak, że pomiary kwasu foliowego we krwi mogą nie odzwierciedlać tak precyzyjne jego zawartości w komórkach.

Konkluzją badań jest przytoczenie przez ich autorów prostej życiowej mądrości, że "witaminy służą zdrowiu nie tylko ciała ale i ducha" z czego wynika kolejny wniosek, aby w codziennej diecie dbać o w zapewnienie organizmowi odpowiedniej porcji witamin.Według ich autorów, uzyskane wyniki nie tylko stanowią wsparcie dla teorii, że preparaty z kwasem foliowym mogą wzmacniać efekt leków antydepresyjnych, ale też sugerują, że u niektórych osób mogą wręcz zapobiegać powstawaniu depresji i zwiazanych z nią stanów lękowych".

Myślę, ze badania te mogą być szczególnie ważne dla opiekunów dzieci i osób z autyzmem oraz dla samych zainteresowanych, gdyż jak wiemy, depresja, również w swojej zamaskowanej formie, jest plagą zaburzenia autystycznego i szczególnoe często objawia się u osób z łagodnymi postaciami autyzmu, jak chociażby zespół Aspergera. Sta ten, zwłaszcza jesli zwiazany z silnym lękiem często maskowany jest poirytowaniem, i towarzyszy mu wzrost tendencji do autystycznego wycofywania się, Następuje też zaostrzenie typowych dla danej osoby objawów (czasem ma to zwiazek z agresją i autoagresją). Jest to dobrze znany rodzicom i opiekunom osób autystycznych "towarzysz" ich niedoli. W wielu choc nie wszystkich przypadkach poprawa następuje po podawaniu witamin z grupy B. Czyżby więc także i "tędy"droga(tj.drogą kwasu foliowego)? Zachęcam gorąca lekarzy pediatrów oraz specjalistów w zakresie psychologii czy neurologii dzieci i dorosłych do przestudiowania tego artykułu, do którego mogą mieć dostęp przez instytucje w której pracują, bo chociaż badania te nie dotyczą autyzmu, to być może, mogą stać się źródłem inspiracji do własnych badań i przemyśleń i w tej kwestii.

Ingvar Bjelland, MD; Grethe S. Tell, PhD, MPH; Stein Emil Vollset, MD, DrPH; Helga Refsum, MD; Per Magne Ueland, MD (2003) Folate, Vitamin B12, Homocysteine, and the MTHFR 677CT Polymorphism in Anxiety and Depression.The Hordaland Homocysteine Study. Arch Gen Psychiatry. Vol. 60 No. 6, June, 618-626.

źródło:
http://autyzm.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=385
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17081

PostWysłany: Czw Lut 10, 2005 7:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba autor artykulu ma racje co do kwasu foliowego.....sa okresy kiedy biore go duzo.....po 15 mg......wtedy czuje sie swietnie.....nic mnie nie zlosci... jestem sokojna i ulegla jak baranek.....ale taka dawka to juz decyzja lekarza .....mam w tej chwili bardzo brzydkie wyniki ...powazna anemia...dlatego taka dawka.......Duze dawki kwasu foliowego biore czesto i wtedy rzeczywiscie jestem inna ......chce mi sie zyc i jestem zupelnie inna........wiec chyba cos w tym jest...Mysle ze nawet male dawki zmniejszaja dolegliwosci ze strony ukladu nerwowego.....a przynajmniej je lagodza.......zapytajmy przy okazji lekarzy ......podzielcie sie tym co wam powiedzieli...moze mamy cos lepszego nie tabletki na depresje...mniej obciazajacego organizm.......
Monika
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kasia25
Super senior
Super senior


Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 83
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lut 11, 2005 12:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzięki za artykuł Nenya - jak wiesz, od sierpnia 2004r. leczę się antydepresyjnie (Polski Prozac - Fluoksetyna), na początku - czułam natychmastowy przypływ energii, teraz jakoś nieco gorzej, moja psychiatra myśli powoli o stopniowym odstawianiu tego leku za kilka miesięcy - teraz dla depresyjnych najgorszy czas przesilenia zima-wiosna...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6896
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lut 11, 2005 7:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no właśnie, i jeszcze takie skoki ciśnienia jak dziś! - zdrowy człowiek jęczy, a co dopiero chory...

trzymaj się, wiosna już niedaleko!

a propos prozaku - ostatnio chyba jakś nagonka była na niego z powodu zagrożenia myślami samobójczymi w pierwszych tygodniach kuracji? czy cos pokręciłam?
lekarz nie ostrzegał przed takim skutkiem ubocznym?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17081

PostWysłany: Sob Lut 12, 2005 8:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja biore polski Prozac.....czyli Bioxetin (fluoxetinum)juz od kilku lat ......
mam przerwy miesiac dwa i wracam do niego ponownie.....
Nie slyszalam zeby ktos mowil o sklonnosciach samobojczych...dla mnie jest niezastapiony.....czuje sie po nim bardzo dobrze ale po paru miesiacach musze robic przerwe...........wlasnie zanim zaczelam go brac mialam mysli samobojcze po wlaczeniu Bioxetinu wszystko ustapilo.....
...najgorzej przetrwac zime ..pozniej zielen i sloneczko robia swoje.....chce sie zyc.....sloneczko ogladane z cienia lub domu ale to i tak wystarczy
Monika
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kasia25
Super senior
Super senior


Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 83
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lut 13, 2005 4:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

też czytałam w gaziecie wyborczej, że fluoksetyna (prozac) u niektórych pacjentów wywołuje stany samobójcze... ja u siebie... żadnej agresji nie dostrzegłam. Jestem na nim non stop od sierpnia, na początku w dawkach po 10 mg, teraz na 20 mg... czuję się dobrze. Choć ulotka zawiera masę niekorzystnych następstw... przede wszystkim w sferze płciowej - niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mamuska
Gość





PostWysłany: Nie Lut 13, 2005 9:07 pm    Temat postu: obniżenie nastroju,depresja Odpowiedz z cytatem

Jestem od wielu lat na lekach uspokajających i antydepresyjnych.Zauważyłam,że każdy musi znalezć "swój" lek.To podobnie jak w chorobie podstawowej-toczniu nie wszyscy biorą jeden konkretny lek lecz taki,który daje efekty.Większość z wymienionch leków "próbowałam"i dla mnie a choruję na szere chorób,nie wyklucza się również jakiegoś rodz.tocznia oraz ból przewlekły-efekt pozytywny,czyli ewidentna poprawa nastroju,dystans,zmniejszona drażliwość i szereg innych negatywnych objawów ustąpiło po lerivonie/niestety miałam nieposkromiony apetyt a należę do niejadków/ więc po wielu innych próbachokazało się,że równie pozytywne rezultaty mam po bioxetinie a więc prozacu,który w najtańszej wersji na naszym rynku figuruje pod nazwą,która tu padłą,czyli FLUOKSETYNA-ok.10zł za miesięczną kurację na receptę ze znakiem "P".Owszem,rozmawiałamz psychiatrą na tem.tych samobójczych tendencji,jak przy każdym leku może wystąpić reakcja niespecyficzna ale w większości przypadków dotyczy to osób'które są uzależnione również od innych nałogów a przede wszystkim alkoholu.Niektóre osoby z kolei czują się zbyt na "luzie" i to sprawia wrażenie nieliczenia się z niebezpieczeństwem\przy jezdzie samochodem itp./co sprawia,że nie powinny tego leku brać!Ja jestem na nim od kilku lat i mimo iż dolegliwości fizycznych mi przybywa /akt.mam nogę w gipsie/to psychicznie czuję się całkiem niezle,czego i Wam życzę!Nenya jesteś naszym wszystkowiedzącym ANIOŁEM i wzorem do naśladownictwa-trwj z nami jak WOŚP Owsiaka-do końca świata i jeden dzień dłużej!-mamuśka.
Powrót do góry
agatka03
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 29 Lis 2004
Posty: 3274
Skąd: z Polski jestem...:)

PostWysłany: Pon Lut 21, 2005 9:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Też jestem na Bioxetinie i Sulpirydzie od paru lat z okresowymi przerwami.Choruję na Zespół Sjogrena.Muszę powiedzieć,że po tych lekach czuję się b.dobrze,o żadnych myślach samobójczych nie ma mowy,a wcześniej owszem,pojawiały się.Pozdrawiam wszystkich "podobnych" i nie tylko.Z wizytą u specjalisty nie ma co zwlekać!
_________________
..."W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie... Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu..." (Vivian Green)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6896
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 21, 2005 6:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

UWAGA!

23.II.2005 - Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

Dni otwarte oraz bezpłatne konsultacje w Warszawie i okolicach:

Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii PSYCHOMEDICA
ul. Nabielaka 6 lokal 2, Warszawa
tel. (22) 840 64 75 (76) - wyłącznie po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu terminu konsultacji

28.02 – 9.00 – 21.00
1.03 – 9.00 – 21.00
2.03 – 9.00 – 21.00

Zintegrowane Centrum Diagnozy i Terapii
al. Komisji Edukacji Narodowej 96 lokal 3, Warszawa
tel. (22) 644 13 88 - wyłącznie po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu terminu konsultacji

21.02 - 9.00 - 12.00
22.02 - 10.00 - 14.00
23.02 – 9.00 - 19.00
24.02 - 9.00 - 19.00
25.02 - 9.00 - 14.00
26.02 - 10.00 - 18.00
28.02 - 9.00 - 14.00
1.03 - 9.00 - 14.00
2.03 - 9.00 - 19.00
3.03 - 9.00 - 19.00
4.03 - 9.00 - 14.00
5.03 - 10.00 - 18.00

Poradnia Leczenia Nerwic oraz Dzienny Oddział Leczenia Zaburzeń Nerwicowych i Psychosomatycznych
Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny CMKP
ul. Czerniakowska 231, Warszawa
tel: (22) 622 69 73

W dniu 23.02.2005 r. - zapisy na konsultacje indywidualne oraz spotkania informacyjne w dniu 23.02.05 i dniach następnych.

Poradnia Specjalistyczna
Instytut Psychosomatyczny
ul. Puławska 52/38, Warszawa
tel: (22) 845 57 84
------------------

może ktoś skorzysta, albo znajdzie podobne akcje w innych miastach, warto zajrzeć też na strony STOWARZYSZENIA AKTYWNIE PRZECIWKO DEPRESJI:

http://www.depresja.org/nowe.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 6891
Skąd: Toruń / Warszawa

PostWysłany: Czw Paź 26, 2006 1:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Depresja trochę inaczej... Artykuł nie jest odkrywczy, ale poczytać można.


W psychicznym dołku

Marilyn Monroe, Vincent van Gogh, Winston Churchil i Hans Christian Andersen. Jest coś, co ich połączyło.

Ta choroba jest niczym tykająca bomba zegarowa. Przez długi czas nie daje o sobie znać. Ale kiedy wybucha, sieje prawdziwe spustoszenie. Zwłaszcza w ludzkiej psychice. Objawy nasilają się późną jesienią oraz na przełomie zimy i wiosny. Nie jest to jednak ani grypa, ani przeziębienie. Choć występuje równie powszechnie. To depresja.

Prozac to już historia?

Zaliczana jest do chorób afektywnych, bo przejawia się obniżeniem nastroju, a co za tym idzie – apatią, dominującym uczuciem smutku, brakiem zainteresowania czymkolwiek dookoła, ucieczką w samotność. Przestajemy cieszyć się życiem, nic się nie chce, najchętniej zaszylibyśmy się w mysiej dziurze. Czy choć raz nie doświadczyliśmy takiego stanu? Mimo że o depresji wiadomo już sporo, wciąż pozostaje ona jedną z najbardziej nieodgadnionych chorób.

– Jest to schorzenie mózgu, a o tym organie ciągle jeszcze wiemy najmniej ze wszystkich struktur, jakie znamy we wszechświecie. Nasz mózg ciągle jest mało poznany. Wszystko przed nami – przyznaje prof. Andrzej Pilc, który na początku lat 80. w Instytucie Farmakologii PAN rozpoczął badania nad lekami antydepresyjnymi.

Właśnie wtedy zajmował się m.in. prozakiem. Kiedy okazało się, że on działa i w dodatku ma mniej objawów niepożądanych niż impramina, czyli klasyczny trójcykliczny lek antydepresyjny, wszyscy rzucili się na „pigułkę szczęścia”. Koncern Lilly zbudował na prozaku całe miasto farmaceutyczne w Indianapolis. Dziś skuteczność na poziomie 60 proc. już nie wystarcza. Szuka się nowych środków. I nadal trwa wyścig, w którym cały czas liczy się krakowski Instytut Farmakologii. Dziesięciozespołowy zespół kierowany przez prof. Pilca wytycza pionierską ścieżkę i prowadzi prace nad substancją oddziałującą na dwa neuroprzekaźniki: kwas gamma-aminomasłowy (GABA) oraz kwas glutaminowy. Ten pierwszy hamuje funkcje mózgu, drugi je pobudza. Mózg ludzki funkcjonuje w dużej mierze właśnie dzięki równowadze między tymi przekaźnikami, które kontrolują pracę niemal wszystkich neuronów.

– To na pewno jest nowe podejście w badaniach nad lekami antydepresyjnymi i antylękowymi. Jest to wciąż teren mało zbadany, terra incognita. Trudno w związku z tym przewidywać, czym to zaowocuje. Wszystko musi zostać sprawdzone klinicznie. Dlatego nie nazywałbym tego rewolucją. Na to jest stanowczo za wcześnie – zastrzega uczony.

Z depresji, tak jak z każdej choroby, można się wyleczyć. Przyjmuje się, że całkowicie wyleczony jest co dziesiąty pacjent. To niewiele. Terapia, w zależności od stopnia zaawansowania choroby, może trwać od paru miesięcy do nawet kilku lat. Nadal zagadką pozostaje to, dlaczego depresja pojawia się w mózgu. Bo, że ma związek z tym organem, jest już przesądzone. Na razie nie ma wiarygodnych przesłanek ku temu, by w grę wchodziły czynniki genetyczne.

Coraz więcej faktów wskazuje natomiast na to, iż depresja uwrażliwia na choroby somatyczne. Oznacza to, że „zawałowcy”, osoby z chorobami krążenia czy nowotworowymi, szybciej umierają, jeśli towarzyszy im depresja. Mają oni znacznie większe predyspozycje zapadania na różne schorzenia, bo poddają się, nie mają chęci do walki z chorobą, a ta motywacja ma duże znaczenie.

– Tak jak dla krajów biednych największym obciążeniem są choroby infekcyjne, typu malaria czy AIDS, tak w państwach rozwiniętych są nim choroby psychiczne. Aczkolwiek wiodącymi przyczynami zgonów są nadal nowotwory i zawały serca, niemniej jeśli chodzi o liczbę pacjentów, choroby centralnego układu nerwowego zbierają największe żniwo. W Unii Europejskiej cierpi na nie już co czwarty mieszkaniec – prof. Pilc przedstawia szacunkowe dane.

Modna „deprecha”

Kiedy zaczynał pracę w krakowskim instytucie, depresja nie była jeszcze traktowana zbyt poważnie. Przemysł farmaceutyczny nie był zainteresowany lekami, bo wydawało się, że nie będzie na nie zbytu. Teraz, kiedy ludzie już się nie wstydzą tej choroby – ba!, w niektórych kręgach jest ona wręcz „modna” – są też świadomi, że można ją leczyć, nastąpił zwrot o 180 stopni.

– I tak niszowy lek nagle zaczął odpowiadać potrzebom niemalże całej populacji. Na zaburzenia lękowe w UE cierpi około 40 milionów ludzi, na depresję o połowę mniej. W Polsce rocznie popełnianych jest 6 tysięcy samobójstw. A u podłoża większości z nich leży właśnie depresja.

Duże koncerny farmaceutyczne – bądź to w swoich laboratoriach, bądź zlecając badania ośrodkom naukowym – wolą koncentrować się jednak na znanych już transmiterach, czyli na dopaminie, jeśli chodzi o psychozy i schizofrenie, oraz, w przypadku depresji, na serotoninie. Powstają więc nowe leki, ale podobne w swym działaniu do już wytwarzanych. Skuteczność ich jest niewielka, tymczasem liczba zachorowań stale rośnie i jedynym wyjściem z tej sytuacji wydaje się być zasadnicza zmiana podejścia – już nie monoaminy, lecz przewaga pobudzania albo niedobór hamowania w mózgu miałyby odpowiadać za depresję.

– W uproszczeniu przypomina to trochę dwoje dzieci, które siedzą na przeciwległych krańcach huśtawki. Idealnym stanem jest równowaga, ale osiągnąć ją jest bardzo trudno. Raz jedno, a raz drugie dziecko znajduje się wyżej. Czasem jednak się udaje – nie traci nadziei prof. Pilc, który na realizację projektu od Fundacji Polpharmy na rzecz Wspierania Rozwoju Polskiej Farmacji i Medycyny otrzymał grant w wysokości blisko pół miliona zł.

Swój optymizm popiera przykładami z doświadczeń, które już wykonano w krakowskim laboratorium. I tak mysz po otrzymaniu substancji o działaniu przeciwlękowym przestaje się bać szczura. Podobnie zachowuje się w konfrontacji z wężem. Szczur z kolei, po wrzuceniu go na parę minut do wody, na początku stara się jeszcze dzielnie walczyć, ale kiedy widzi, że nie da rady, pasywnie unosi się na wodzie. Lecz jeśli zostanie mu podana substancja przeciwdepresyjna, wówczas walczy dużo dłużej, bardziej intensywnie. Szczurom podaje się też ich ulubiony słodki roztwór glukozy i jednocześnie włącza w pomieszczeniu na kilka minut światło stroboskopowe, dodając do tego hałas. Zwierzę wpada w stan zobojętnienia. Jest mu wszystko jedno, czy pije zwykłą wodę, czy preferowany napój. Wraz z otrzymaniem leku przeciwdepresyjnego, przestaje się jednak przejmować panującymi warunkami i zaczyna znowu pić tylko roztwór. W trakcie eksperymentów podaje się szereg dawek określonego leku – od 0,3 do 30 mg/kg. Ta stukrotna rozpiętość stopniowo jest zawężana i w kolejnych etapach testowane są dawki, w których zwierzę jeszcze dobrze się czuje fizycznie, ale ustępują już objawy depresji czy objawy lęku.

– Obserwujemy też zmiany biochemiczne w mózgu, uszkadzając pewne jego rejony i wytwarzając stany, w których zwierzę zachowuje się inaczej. Później przywracamy normalny stan za pomocą leków antydepresyjnych bądź przeciwlękowych i obserwujemy, jak zmienia się chemia mózgu w tych anormalnych stanach i po tym, gdy wszystko wraca do normy – wyjaśnia prof. Pilc.

Efekty substancji oddziaływujących na neuroprzekaźniki są bardzo silne. Dość powiedzieć, że jeżeli zablokowane zostanie funkcjonowanie GABA, wtedy zwierzę czy człowiek ginie w drgawkach w ciągu kilku sekund. Podobnie, jeśli nasili się działanie kwasu glutaminowego. Zarówno GABA, jak i kwas glutaminowy działają na dwa typy receptorów: jonotropowe i metabotropowe. Pierwsze odpowiedzialne są za szybkie działania tych substancji, a drugie odpowiadają z kolei za funkcje metaboliczne. Krakowski ośrodek specjalizuje się właśnie w substancjach, które działają na receptory metabotropowe.

– Wiadomo już, że istnieje wiele typów tych receptorów. I być może droga obrana przez nas, czyli działanie na podtypy receptorów metabotropowych, okaże się właściwa. Osiem lat temu zapoczątkowaliśmy te badania w skali światowej. Byliśmy niejako pionierami. To są pierwsze kamyczki. A czy postawimy kamień milowy? Nie zapeszajmy. Równie dobrze może to być przecież ślepy zaułek – przestrzega Andrzej Pilc.

W światowej czołówce

Całkiem niedawno wrócił z Chin. Spodziewał się, że pojedzie do wyniszczonego biedą kraju, tymczasem jakież było zdziwienie, gdy wyszedł na ulice szykujących się do igrzysk olimpijskich w 2008 roku Pekinu czy Szanghaju.

– Byłem w wielu krajach azjatyckich, ale takiego rozwoju, jaki tam jest teraz, to chyba nie ma nigdzie na świecie. W Pekinie buduje się jednocześnie 10 tysięcy trzydziestopiętrowych wieżowców, a w Polsce... jeden. To jest zupełnie inna skala i my jesteśmy, niestety, daleko w tyle.

W dziedzinie badań nad lekami antydepresyjnymi jego zespół nie ma się jednak czego wstydzić. Wręcz przeciwnie – stara się być cały czas w światowej czołówce. A nawet ją wyprzedzić. Chociażby znajdując lek skuteczniejszy od obecnych na rynku. Te działają w zaledwie 60 proc. przypadków.

– Jeśli damy pacjentowi cukier pod postacią leku, to 40 procent ludzi zareaguje na coś takiego poprawą nastroju. W związku z tym różnica między placebo a lekiem jest niewielka – zaledwie 20 procent na korzyść medykamentu. I zależy nam na tym, by ją zwiększyć. Oczywiście, lek nigdy nie będzie skuteczny w 100 procentach, bo jest grupa osób, na które nie będzie w ogóle działał. Ale 90 procent już by nas satysfakcjonowało.

Przyznaje jednak, że pojawiły się pewne niepowodzenia. To, co działało bardzo dobrze na szczurze, u człowieka – już nie. Takie sytuacje należy wkalkulować w ryzyko zawodowe. Mój rozmówca stawia tezę, że z reguły tylko jedna na 100 tys. badanych substancji zostanie kiedyś zarejestrowana jako lek. Te, nad którymi obecnie trwają prace w Instytucie Farmakologii PAN, wykazały w trakcie doświadczeń niewielki odsetek niepożądanych skutków. I to daje pewną nadzieję, ale prof. Pilc przypomina o niebezpieczeństwie związanym z szerokim rozpowszechnieniem tych transmiterów w mózgu, co może powodować kłopoty z selektywnością leków. Wystarczy zadziałać na jeden objaw, a już od razu wywierana jest lawina innych efektów.

– O tym, czy nasze podejście jest zwycięskie, czy też okaże się porażką, przekonamy się za pięć, góra dziesięć lat – przekonuje.

Leki opracowywane przez jego zespół, oprócz swoich antydepresyjnych zastosowań, będą mogły być wykorzystywane w schorzeniach neurodegeneracyjnych, jak np. choroba Parkinsona, a także w leczeniu schizofrenii. Wszystko bowiem wskazuje na to, że kwas glutaminowy może być zaangażowany w patogenezę schizofrenii. Odpowiednie działanie na receptory metabotropowe może więc w przyszłości prowadzić do lepszego leczenia także i tej choroby.

Jedyne, co może boleć, to fakt zupełnego braku zainteresowania badaniami ze strony polskich firm. Instytut Farmakologii współpracuje z największymi koncernami światowymi: Lilly, Novartis, Merck, Pfizer. Przysyłają one własne substancje, które w Krakowie – dzięki oryginalnie opracowanym, niedostępnym nigdzie indziej metodom i technikom – testowane są pod kątem stosowalności i skuteczności. I to właśnie zagraniczne przedsiębiorstwa czerpać będą zyski z nowych leków. Polskie firmy, kalkulując ryzyko niepowodzenia długich i kosztownych badań, wolą pracować nad generykami, czyli nad tym, co już zostało wytworzone. Nie ma się zresztą czemu dziwić, skoro wprowadzenie zupełnie nowego leku na rynek to kwoty rzędu miliarda dolarów. Prof. Pilc też nie ma złudzeń i wie, że w momencie, gdy badane przez niego preparaty zaczną rokować nadzieje, też będzie musiał je sprzedać.

– W tej chwili wygląda to tak, że opracowuje się lek, doprowadza projekt do pewnej fazy i sprzedaje, bo mało kto ma takie kolosalne sumy na finalne badania – tłumaczy.

Jego zespół bada obecnie około 5 różnych receptorów. Na każdy z nich może działać kilka rozmaitych substancji. Badania potrwają jeszcze kilka lat. Potem pojawią się zapewne nowe substancje, nowe receptory, nowe podejścia, nowe modele. Cały czas coś nowego. I tylko depresja pozostanie. Ale gdy nas dopadnie któregoś zimowego wieczoru, na pocieszenie warto sobie przypomnieć, że i Marilyn Monroe, i Winston Churchill, a nawet Hans Christian Andersen też na nią cierpieli.

Źródło
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Robert
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 6891
Skąd: Toruń / Warszawa

PostWysłany: Sob Lis 18, 2006 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Raz jeszcze. Seria różnych ciekawostek dot. sprawy depresji chyba, że gdzieś już to mieliśmy: depresja Miłej lektury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Doniesienia Medyczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 1 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by PhPBB © 2001, 2002 phpBB Group